
Projekt strony internetowej, którym się aktualnie zajmuję jest nietypowy (ale fajny) a zleceniodawcą jest pewien zacny fotograf. Przy pracy miałem uwzględnić (nie mojego autorstwa) intro z pływającym wielorybem. Dodatkowo klient uznał, że dobrze byłoby zawrzeć w projekcie strony rysunki jego dziecka.

Z założeń tych skleiłem następującą całość: strona w moim zamyśle składała by się z krótkich animacji opowiadających o pewnej dziewczynce (koncept dziewczynki z rysunków dziecka, które otrzymałem). Dziewczynka - jak w biblijnej historii o Jonaszu - wychodzi z brzucha wieloryba i siada na kamieniu spoczywającym na małej wysepce z 1 drzewem. Wieloryb w takim przypadku mógłby symbolizować mamę, samotne drzewo tatę a dziewczynka ich dziecko.

Dziewczynka siada na kamieniu i ogląda galerię prac ojca. W tle słychać szum morza, ruch wiatru. Dla oddania wiarygodności drzewo, morze, migające gwiazdy, warkoczyki dziewczynki odchylające się na wietrze itd. są w ciągłym ruchu. Co z tego wyjdzie... zobaczymy. Na razie jednak prace nad tą stroną sprawiają mi przyjemność, bo wychodzi z tego niezła, pozytywna schiza :)
0 komentarze:
Prześlij komentarz